BLOG ZAWIESZONY NA CZAS NIEOKREŚLONY Z POWODU MOJEGO ZŁEGO STANU PSYCHICZNEGO ORAZ BRAKU MOTYWACJI DO CZEGOKOLWIEK...

Dzień 2

► Witajcie, moi drodzy! Dzisiaj cały dzień siedziałam w domu... Wczoraj też siedziałam w domu i jutro najprawdopodobniej też będę siedzieć w domu... Ogólnie rzecz biorąc, codziennie siedzę w domu xD. Raz na kilka dni wychodzę na zakupy, i to wszystko... Mimo to w ogóle się nie nudzę. Jestem taką osobą, że nie potrafię się nudzić. Nawet, jak nic nie robię, to się nie nudzę. Po prostu zatapiam się w świecie swoich myśli i odpływam... Lubię od czasu do czasu nic nie robić i tak sobie porozmyślać... A jak mam dostęp do internetu to już w ogóle się nie nudzę... Zwłaszcza teraz, kiedy jestem zajęta pisaniem tego pamiętnika:-)
► Mój brat ma aktualnie tzw. "koronaferie"... Z tego, co wiem, dużo osób bardzo się oburzyło na tę nazwę. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego. Dzieci ucieszyły się, że przez jakiś czas nie będą musiały chodzić do szkoły, to nazwały tę przerwę feriami, proste i logiczne. Ludziom skojarzyło się, że jak ferie, no to i wyjazdy, a przecież teraz trzeba siedzieć w domu, ble ble ble... Tylko, czy to nie jest i tak oczywiste, że chodzi o ferie domowe? Dlaczego niby dzieci NIE mają traktować tego okresu jako ferii? Niech traktują ten okres jako ferie i cieszą się życiem, tylko że w domu, proste! Szkoda tylko, że to nie do końca są takie ferie... Jak już pewnie słyszeliście, obecnie odbywają się obowiązkowe zajęcia on-line, nauczyciele zadają prace domowe, wystawiają oceny itd. Sytuacja u mojego brata wygląda następująco... Nauczyciele z jego szkoły pomyśleli sobie, że skoro dzieci nie chodzą teraz do szkoły, to mają duuużo czasu wolnego i trzeba im zadać pracę domową. Problem w tym, że wszyscy nauczyciele wpadli na ten sam pomysł jednocześnie xD. Nawet pan z geografii, który wcześniej nigdy nic nie zadawał, teraz wymyślił jakiś projekt... No i tej pracy domowej trochę się zebrało... Najwięcej pracy domowej zadała pani od... plastyki. Rozumiecie? Mój brat ma zadane 4 prace z plastyki (w tym 2 zaległe). Dla niego to jest męczarnia, bo on nie ma kompletnie talentu ani cierpliwości do tego typu rzeczy... A jest to bardzo zdolny chłopak, który ma praktycznie same piątki z większości przedmiotów, zajmuje wysokie miejsca w różnych konkursach itd., ale plastyka mu akurat nie idzie... Trochę mnie to denerwuje, że Kuba musi tracić czas na te głupie prace z plastyki, bo to do niczego nie jest mu potrzebne. Oczywiście ja i mama trochę mu pomagamy, ale to jest po prostu głupie... Że też akurat teraz (w czasie epidemii) nauczycielka musiała wymyślić te wszystkie prace; kiedy wiadomo, że nie każdy w domu ma wszystkie przybory potrzebne do wykonania tych prac i trzeba iść do sklepu na dodatkowe zakupy, żeby to wszystko dokupić... To jest jakiś nonsens... A tak w ogóle to już dawno nie widziałam, żeby mój brat się tyle uczył... Jego szkoła totalnie oszalała xD... No i to tyle. Pa pa:3
Źródło...
Najgorszym uczuciem jest uczucie bezsilności...

Komentarze