Tydzień 3
► Witajcie, moi drodzy! Minął właśnie trzeci tydzień, odkąd prowadzę swój koronapamiętnik, a to jest mój pierwszy wpis po tygodniowej przerwie (nie licząc koronamemów)... Dzisiaj opowiem wam o tym, co wydarzyło się u mnie w tym tygodniu... Kilka dni temu mama załatwiła mi e-receptę na leki, które biorę. Muszę przyznać, że to fajna sprawa jest z tymi e-receptami, bo nie trzeba nawet pokazywać się u lekarza. Wystarczy zadzwonić do przychodni, a potem (jak się już ma e-receptę) pójść do apteki po leki... Ale wiecie, co? Widać wyraźnie, że lekarze w ostatnim czasie żyją w ogromnym stresie... Kiedy moja mama zadzwoniła do przychodni, żeby załatwić tę e-receptę, telefon odebrała od niej jakaś recepcjonistka i tak zaczęła mówić: "Halo?! Tak, tak, słucham?! Co?! Co?! Co się stało?!...". Gdybyście słyszeli jej głos... Kobieta zareagowała w taki sposób, jakby moja mama miała właśnie zgłosić jej podejrzenie koronawirusa, czy coś takiego... Na to moja mama odpowiada: "Nie, nie, nic się nie stało. Ja tylko dzwonię w sprawie e-recepty...". Z kolei recepcjonista z wyraźną ulgą w głosie odpowiada: "Aaa, dobrze, dobrze...". Myślę, że ta krótka rozmowa telefoniczna doskonale obrazuje atmosferę popłochu, jaka obecnie panuje w przychodniach i szpitalach... Wszystko się kręci wokół koronawirusa... Cieszę się, że udało nam się załatwić tę e-receptę i kupić leki w aptece. Teraz mam zapas leków na jakiś czas i nie muszę się o nie na razie martwić:-)
► Koronawirus cały czas się rozprzestrzenia po świecie, a Korea Północna w dalszym ciągu pozostaje jedną wielką zagadką... Według oficjalnych danych, w kraju tym NADAL nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Jest to jednak mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę chociażby położenie Korei Północnej w sąsiedztwie z Chinami (epicentrum koronawirusa). Niedawno czytałam artykuł o uciekinierze z Korei Północnej, którego złapano w Chinach (KLIK!). Okazało się, że ma on koronawirusa xD! Oczywiście, nie można wykluczyć możliwości, że człowiek ten zakaził się dopiero w Chinach... Mimo wszystko jednak jest to dosyć podejrzane i daje dużo do myślenia... Słyszałam też, że jakiś inny uciekinier z Korei Północnej (który był urzędnikiem wysokiej rangi) opowiadał o tym, co dzieje się w jego kraju. Twierdził podobno, że w Korei Północnej jest już MASA przypadków koronawirusa, a sytuacja jest tak dramatyczna, jak nigdzie indziej na świecie... Dodatkowe podejrzenia wzbudza zaginięcie przywódcy Korei Północnej, Kim Dzong Una. Ostatni raz widziano go jakieś dwa tygodnie temu. Od tego czasu nie wiadomo, co się z nim dzieje, ani w jakim jest stanie. Pojawiają się na ten temat różne spekulacje. Niektórzy twierdzą, że Kim Dzong Un przeszedł niedawno poważną operację serca i jest w stanie krytycznym (i może umrzeć)... Inni natomiast twierdzą, że przywódca JUŻ umarł. Jeszcze inna wersja jest taka, że przywódcy nic nie dolega, ale jest na kwarantannie, ponieważ miał wcześniej kontakt z kimś zakażonym... A jeszcze inna wersja jest taka, że Kim Dzong Un ma koronawirusa xD... Żadna z tych wersji NIE jest oficjalnie potwierdzona, wszystko to są tylko domysły... Tak, czy inaczej, zniknięcie Kim Dzong Una jest niepokojące. Cały świat zastanawia się już, kto będzie następcą przywódcy i czy reżim północnokoreański przetrwa... Widzicie, przyszło nam żyć w naprawdę ciekawych czasach. Takiego roku, jak 2020, jeszcze nie było...
► Na koniec mam dla was małą zagadkę... Kiedyś, jak ktoś mówił o słowie na literę "K", chodziło mu oczywiście o wulgaryzm: "K*RWA" (tak, to jedyne polskie słowo, które znają nawet obcokrajowcy xD)... Teraz jednak sytuacja zrobiła się odrobinę bardziej skomplikowana... Pojawiło się bowiem drugie słowo na "K"... No, zgadnijcie, o jakie słowo chodzi:-) No i to tyle. Życzę wam wszystkim miłego dnia! Pa pa:3
► Na koniec mam dla was małą zagadkę... Kiedyś, jak ktoś mówił o słowie na literę "K", chodziło mu oczywiście o wulgaryzm: "K*RWA" (tak, to jedyne polskie słowo, które znają nawet obcokrajowcy xD)... Teraz jednak sytuacja zrobiła się odrobinę bardziej skomplikowana... Pojawiło się bowiem drugie słowo na "K"... No, zgadnijcie, o jakie słowo chodzi:-) No i to tyle. Życzę wam wszystkim miłego dnia! Pa pa:3
![]() |
| Płonące ciało i płonąca dusza... |

Jakby ktoś nie wiedział, słowo na literę "K" (o którym mowa) to oczywiście: "K" jak "koronawirus" xD!
OdpowiedzUsuńBtw. ostatnio przyszło mi na myśl jeszcze jedno takie słowo: "K" jak "kwarantanna" xD!
Pozdrawiam cieplutko:3