Tydzień 8
► Witajcie, moi drodzy! Kilka dni temu dostałam od swojego taty w prezencie urodzinowym {na swoje 21 urodziny: KLIK!} swojego nowego laptopa! Jest to ASUS VivoBook. Laptop ten sprawuje się bardzo dobrze. Szybko chodzi i wygodnie się z niego korzysta. Z pewnością jest on dużo lepszy od mojego poprzedniego laptopa, także jestem bardzo zadowolona ze swojego prezentu:-) Szkoda tylko, że kilka dni później (wczoraj) zepsuła mi się myszka od tego laptopa xD. Została mi tylko myszka wbudowana w laptopa {czyli taki jakby suwak; mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi...}, ale szczerze mówiąc, jakoś jej nie lubię:/ Oczywiście, lepsza taka myszka, niż żadna; ale niestety korzysta mi się z niej wolniej i mniej wygodnie niż z tradycyjnej myszki, do której jestem przyzwyczajona. Dlatego też, niedługo będę musiała jeszcze raz wybrać się do sklepu, tym razem po nową myszkę... Ale to już drobiazg;) Btw. bardzo Was proszę; NIE odbierzcie tego, co napisałam powyżej, jako chwalenie się, czy coś takiego... Zupełnie NIE o to mi chodziło! Po prostu staram się w autentyczny sposób opisywać swoje życie codzienne w czasie pandemii. W końcu w moim nic niedziejącym się życiu kupno nowego laptopa to wydarzenie, które po prostu trzeba opisać xD! Mam nadzieję, że to zrozumiecie;-)
► W ostatnim wpisie na moim blogu: (KLIK!) pisałam m.in. o ponad 800 wyświetleniach z Rumunii, które pojawiły się na tym blogu w ciągu zaledwie JEDNEJ DOBY! Niestety, sprawa tych wyświetleń NIE wyjaśniła się do tej pory; a szkoda, bo wciąż jestem bardzo ciekawa, o co w ogóle chodzi z tymi wyświetleniami i skąd tak nagle się one wzięły {tak, wiem, że z Rumunii; ale dlaczego xD?!}... Sprawa ta jest o tyle dziwna, że od tamtej pory nie miałam już żadnych wyświetleń z Rumunii!!! Jednego dnia pojawiło się ponad 800 wyświetleń, a później nic; rozumiecie?! Jeżeli ktokolwiek z Was ma pojęcie, o co może w tym wszystkim chodzić; to niech się do mnie odezwie, proszę! Btw. 24 maja 2020 roku (niedziela) zamontowałam na swoim blogu tzw. licznik unikalnych odsłon; żeby wiedzieć, ile osób tak naprawdę odwiedza mojego bloga... Niestety, z licznikiem tym jest taki jeden malutki problem. Chodzi o to, że ów licznik zlicza te wszystkie unikalne odsłony dopiero od momentu jego zamontowania (czyli w moim przypadku od dnia: 24.05.2020). Nie udało mi się zrobić tak; żeby licznik ten pokazywał wszystkie unikalne odsłony, jakie pojawiły się na moim blogu od momentu jego założenia. Nie wiadomo więc, ile tych unikalnych odsłon było wcześniej;( Trochę szkoda, ale już trudno... W każdym razie, mój magiczny licznik naliczył do tej pory 30 unikalnych odsłon xD! Wprawdzie to trochę mało; ale mam nadzieję, że liczba ta będzie szybko rosnąć;-)
► Na zakończenie {żeby mój dzisiejszy wpis nie był taki krótki xD} chciałabym Wam opowiedzieć takiego małego koronanewsa xD! Otóż to wczoraj, w Indiach, a konkretnie w mieście Meerut (niedaleko stolicy Indii, Delhi); w laboratorium pewnej państwowej uczelni medycznej doszło do nieoczekiwanego zdarzenia: (KLIK!). Stado dzikich małp zaatakowało pracownika tego laboratorium i ukradło mu próbki krwi, które miały być zbadane pod kątem obecności koronawirusa xD! Cóż; od dawna wiadomo, że małpy to złodzieje; ale nie spodziewałam się, że mogą być zdolne do czegoś takiego xD! A teraz tak na poważnie... Najgorsze w tym wszystkim jest to; że teraz tamtejsza ludność boi się, że małpy te zarażą się koronawirusem (przez te próbki), a potem będą zarażać ludzi;-( Niestety; uważam, że obawy tych ludzi są słuszne; mimo, że naukowcy twierdzą, że na chwilę obecną NIE ma żadnych dowodów na to, żeby małpy mogły zakazić się koronawirusem... Tylko, że na początku tej całej pandemii NIE było również żadnych dowodów na to, że koronawirus może w ogóle przenosić się z człowieka na człowieka... Także wiecie, nigdy nic nie wiadomo... Btw. dużo ciekawych rzeczy dzieje się ostatnio na tym świecie. Odnoszę wrażenie, że rok 2020 jest wyjątkowo obfity w wydarzenia (a jest dopiero koniec maja!)... Być może (po części) jest to kwestia tego, że dopiero od niedawna zaczęłam się interesować tego typu sprawami {no wiecie: polityka, gospodarka i takie tam xd}; no i tego, że obecnie mam więcej czasu wolnego niż wtedy, gdy chodziłam jeszcze do szkoły / na studia. Tak właściwie, to mam cały czas dla siebie;) Ale wiecie, co? I tak brakuje mi tego czasu; czas po prostu leci dla mnie za szybko;( Widzicie; ja naprawdę NIE nudzę się podczas tej całej kwarantanny, a wręcz przeciwnie, mam odwrotny problem... O ile dobrze pamiętam, ostatni raz zdarzyło mi się nudzić będąc 10-letnim dzieckiem. Później już tej nudy nie było; ponieważ czas zaczął stopniowo przyspieszać... Obecnie pędzi już z prędkością światła i wyobraźcie sobie, że dalej przyspiesza! Naprawdę, czuję to i to mnie przeraża... Kiedy byłam mała, pewne rzeczy zdawały się trwać wieki. Teraz te same rzeczy przelatują przede mną w mgnieniu oka! Wracając do tematu... Ostatnio na świecie dzieje się dużo ciekawych rzeczy, m.in. w związku z pandemią koronawirusa (ale NIE tylko). Na początku temat koronawirusa bardzo mnie zaciekawił i pochłonął całą moją uwagę, m.in. to właśnie dlatego założyłam tego bloga;) Z czasem jednak temat koronawirusa zaczął mnie nudzić i przestałam już tak dokładnie śledzić te statystyki itd., jak to robiłam wcześniej. Po prostu zaczęłam mieć już dosyć tego tematu:/ W związku z tym, w kolejnych wpisach na moim blogu prawdopodobnie nie będzie już tylu koronanewsów i możliwe, że przez to moje wpisy będą krótsze. To znaczy; od czasu do czasu pewnie coś dodam (tak, jak np. dzisiaj te małpy xD); żeby moje wpisy nie były zbyt krótkie, nudne i monotonne; ale chyba będzie już tego mniej... Ale nie martwcie się; na pewno coś jeszcze wymyślę, żeby urozmaicić swoje kolejne wpisy w tym koronapamiętniku ^^ No i to tyle. Życzę wam wszystkim miłego dnia! Pa pa:3
![]() |
| Witajcie w wirtualnym świecie... |

Fajny laptop. Lubię ten model :3
OdpowiedzUsuńMałpy to trochę takie Hermesy zwierzęcego świata :D
EDIT: Przypomniałam sobie, że jednak zdarzało mi się czasem nudzić po 10. roku życia... Było to podczas nudnych lekcji w szkole, kiedy miałam po prostu dosyć tej szkoły i chciałam wrócić do domu... Nigdy natomiast (po 10. roku życia) NIE zdarzyło mi się nudzić będąc samej w domu i mając możliwość zorganizowania sobie czasu wolnego;) Rozumiecie xD?
OdpowiedzUsuń