BLOG ZAWIESZONY NA CZAS NIEOKREŚLONY Z POWODU MOJEGO ZŁEGO STANU PSYCHICZNEGO ORAZ BRAKU MOTYWACJI DO CZEGOKOLWIEK...

Tydzień 10

► Witajcie, moi drodzy! Minął właśnie już 10. tydzień (czyli ok. 2,5 miesiąca), odkąd prowadzę swój koronapamiętnik... Bardzo lubię liczbę 10; ponieważ jest ona ładna, okrągła i parzysta xD... A 10 tygodni to już całkiem sporo czasu... Bardzo się cieszę, że udało mi się wytrwać do tej pory w prowadzeniu tego koronabloga;) Odczuwam z tego powodu dużą satysfakcję:-) Tym bardziej, że wcześniej miałam już kilka innych blogów; ale wszystkie te blogi usuwałam po dość krótkim czasie, np. z powodu braku motywacji itd... No dobrze, przyznam Wam się do czegoś... Kiedyś, gdy miałam 15 lat, prowadziłam takiego jednego bloga przez ok. pół roku {czyli ponad 2-krotnie dłużej, niż prowadzę obecnie TEGO bloga!}... Aż pewnego dnia OT TAK skasowałam tamtego bloga po tym; gdy przeczytałam e-maila od pewnej kobiety, która napisała mi, że nie powinnam pisać o sobie tak osobistych rzeczy w internecie... Owszem, ta kobieta miała wtedy rację, ponieważ mój tamtejszy blog był bardzo osobisty... Wprawdzie TEN blog też jest osobisty; ale chyba NIE aż tak, jak tamten... Mimo to zachowałam się wtedy bardzo impulsywnie, w końcu skasowałam ot tak efekt swojej półrocznej pracy, rozumiecie to xD?! Mogłam chociaż zmienić w ustawieniach swojego bloga na "prywatny", albo skopiować swoje wpisy i zapisać je gdzie indziej (tylko dla siebie)... Ale NIE, musiałam oczywiście skasować całego bloga, bo wtedy wydawał mi się on beznadziejny:-( No cóż, byłam w tamtym okresie bardzo niestabilna emocjonalnie... Ale to wcale NIE było tak; że dopiero ta kobieta (z e-maila) uświadomiła mi, że nie powinnam pisać o sobie tych wszystkich prywatnych rzeczy w internecie {btw. strzeliłam wtedy focha na tę kobietę i nic jej nie odpisałam xd}... Nie myślcie sobie; że byłam jakaś głupia, czy coś xd... Od początku byłam świadoma tego; że pisząc o sobie te wszystkie prywatne rzeczy w internecie, podejmuję pewne ryzyko... Ryzyko to było tym większe; że wtedy chodziłam jeszcze do gimnazjum i był cień szansy, że mojego bloga mógłby odkryć (przez przypadek) ktoś z mojej tamtejszej szkoły... A wtedy wiadomo, nie miałabym życia w tej szkole:/ Wierzcie mi; po tym, co pisałam na tamtym blogu, na 100% zorientowaliby się, że to JA {mimo, że dla zmyłki nazwałam się tam Maja xd}... Na szczęście nic takiego się nigdy nie stało, nikt z mojego gimnazjum nie odkrył mojego bloga:-) Podjęłam się ryzyka prowadzenia tamtego bloga, ponieważ chciałam w ten sposób poznać osoby z problemami podobnymi do moich i nawiązać jakieś znajomości / przyjaźnie... Niestety, nie udało mi się tego zrobić prowadząc tamtego bloga... Ale (o dziwo!) udało mi się to zrobić prowadząc tego koronabloga, na co już nawet nie liczyłam! Tak, w dalszym ciągu piszę z Patrykiem (pozdrawiam ^^)... Znamy się już ponad miesiąc i naprawdę dobrze się ze sobą dogadujemy:-) Uważam, że Patryk jest moim prawdziwym przyjacielem:-) Widzicie; pomysł "otworzenia" się na tym koronablogu, choć ryzykowny, okazał się być opłacalny;) Oczywiście; liczę się z tym, że mogę kiedyś dostać np. jakiś negatywny komentarz... Choć mam nadzieję, że takich komentarzy nie będzie wcale; albo, że będzie ich bardzo mało... Na szczęście do tej pory nie dostałam żadnego negatywnego komentarza, a za wszystkie pozytywne bardzo dziękuję:D Wracając do tematu... Zdarzyło mi się kiedyś usunąć bloga, którego prowadziłam przez ok. pół roku... Oprócz tego w swoim życiu usunęłam jeszcze kilka innych pomniejszych blogów... Ale nie martwcie się! Tego koronabloga / koronapamiętnika NIE zamierzam usunąć! Mój obecny koronablog jest najbardziej przemyślanym blogiem ze wszystkich blogów, jakie prowadziłam do tej pory... Poza tym mam dodatkową motywację; jaką jest konkurs, w którym biorę udział;) À propos konkursu; doszłam do wniosku, że wszystkie tematy, jakie chciałam poruszyć na tym blogu, już poruszyłam... W związku z powyższym, mój koronablog jest już w sumie gotową pracą konkursową, którą mogę w końcu oficjalnie wysłać na ten konkurs {i wyślę ją następnego dnia po opublikowaniu tego wpisu}... Jej, prawie 3 miesiące czekałam na ten moment! Oczywiście NIE oznacza to, że przestanę teraz całkowicie prowadzić tego bloga; nie martwcie się;) Na pewno będę jeszcze dodawać wpisy do końca czerwca {btw. w czerwcu 2020 roku jest parzysta liczba niedziel, która przekłada się na parzystą liczbę wpisów xd! O tak, śliczna czwórka, lubię czwóreczki xd!!!}... A potem zobaczę, co dalej; być może będę dodawać jeden wpis w miesiącu, ale tego na razie nie jestem pewna... Możliwe, że po tym całym konkursie {bez względu na to; czy go wygram, czy też nie} będę dalej prowadzić tego bloga i będę na nim poruszać różne rozmaite tematy, niekoniecznie związane z koronawirusem... Jeśli macie jakieś propozycje odnośnie tego, o czym mogłabym pisać na swoim koronablogu po konkursie (a być może i po pandemii?); to śmiało, napiszcie je w komentarzach pod tym wpisem!!!
► Teraz nadszedł czas na krótką wzmiankę o moim życiu codziennym xD... A więc tak... Słuchajcie uważnie, moi drodzy... U mnie wszystko w porządku:-) Jestem zdrowa i nic mi nie dolega {przynajmniej fizycznie; bo psychicznie to wiadomo, że jestem nie TEN TEGES i już nawet o tym nie wspominam, no wiecie xd}... Najprawdopodobniej nie mam więc koronawirusa {i najprawdopodobniej nigdy go nie miałam xd}... Tak właściwie, to w tym sezonie byłam tylko raz lekko przeziębiona (na początku stycznia)... Potem wyzdrowiałam z tego przeziębienia... I wtedy patrzę; a tu piszą o jakimś, KURŁA, wirusie; który grasuje w Chinach xD! Od tego czasu (do dziś) jestem cały czas zdrowa:-) Tak to właśnie było, moi drodzy... A! I jeszcze jedna ważna rzecz... Przez dwa ostatnie wpisy na swoim blogu narzekałam na to, że nie mam myszki od swojego nowego laptopa... No to teraz już ją mam;) I to taką czadową (ale NIE z Czadu xD!)... Taką odlotową;) Wprawdzie jest ona cała czarna, ale świeci się na różne kolory:-) A, i jest to myszka przewodowa! Bo wiecie, te myszki bezprzewodowe są przereklamowane, bo częściej się psują; wiem to z własnego doświadczenia:/ Także to wbudowane dziadowskie ustrojstwo mogę już pożegnać, pa pa!!!
► Na koniec chciałabym Wam przypomnieć o takiej jednej rzeczy... Nie wiem, czy o tym wiecie; ale jeśli jesteście stałymi czytelnikami mojego koronabloga, to możecie go zaobserwować! Po lewej stronie mojego bloga macie taki pasek boczny; m.in. z kalendarzem, archiwum i innymi takimi głupotami... Jest tam również lista obserwatorów, którą zatytułowałam: "MOJE PEREŁKI"... Także, jeśli chciał(a)byś się stać jedną z moich perełek; to wystarczy, że klikniesz taki magiczny przycisk: "Obserwuj"... I wtedy się nią staniesz;) A! Tylko jest taki wymóg, że trzeba mieć konto google; bo niestety nie można obserwować anonimowo;( Oczywiście nikogo nie zmuszam do obserwowania mojego bloga; tylko informuję, że jest taka możliwość... Bo jak na razie, mojego bloga obserwują tylko dwie osoby: ja i mój brat xD! A wiem, że jest Was trochę więcej xD! No i to tyle. Miłego dnia! Pa pa:3
Btw. przepraszam za nadużywanie wielokropków, ale tak po prostu lubię pisać i taki mam już styl, no wiecie xD...
Źródło...
Pisanie bloga... I kasowanie... I pisanie od nowa...

Komentarze

  1. Nie wiem co napisać... Więc napiszę że wielokropki są super!

    ...

    Powodzenia w konkursie ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie bądź wirusem! Pomyśl, zanim napiszesz coś głupiego...