Tydzień 11
► Witajcie, moi drodzy! Dzisiaj {21.06.2020 // niedziela} moja kochana mama miała urodziny:-) Spędziliśmy je bardzo podobnie do urodzin moich oraz mojego brata; czyli w rodzinnym gronie, w domu. Jak mawia pewne stare, polskie przysłowie: "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej". Tego oto przysłowia powinniśmy się wszyscy trzymać; zwłaszcza teraz, w dobie pandemii... Moja mama jest dosyć nietuzinkową osobą i ma swoje różne nietuzinkowe powiedzenia; np. dzisiaj, w dzień swoich urodzin, stwierdziła z (nie)zadowoleniem; że skończyła dokładnie "4 tuziny lat", albo inaczej ujmując "4/5 kopy lat" xD! To teraz, moi drodzy, macie za zadanie policzyć; ile moja mama ma lat? Życzę powodzenia:D
► Wiecie, co? Jestem bardzo szczęśliwa z jednego powodu:-) Otóż to jest już druga połowa czerwca; a czerwiec {nie wiem, czy o tym wiecie} jest miesiącem szczytowym, jeśli chodzi o pylenie niektórych roślin, w tym także traw... Kiedyś miałam silną alergię na pyłki traw. W czasie sezonu {który trwa niestety prawie pół roku: KLIK!} ciągle kichałam, miałam silny katar i zapalenie spojówek:/ Niby nic groźnego; ale wierzcie mi, było to strasznie uciążliwe:/ Na szczęście w tym roku znacznie mi się poprawiło {zaraz napiszę, dlaczego}:-) Nie mam już praktycznie żadnych objawów alergii. No może czasami kichnę, albo zrobi mi się lekki katar; ale i tak jest już dużo lepiej. Nie muszę już nawet brać ZYXU; takiego leku na alergię, bez którego kiedyś nie mogłam się obejść... Fakt, mieszkam w dużym mieście i stosunkowo mało wychodzę na co dzień z domu, więc nie mam aż tak dużej styczności z tymi wszystkimi pyłkami. Pewnie gdybym wyszła na taką łąkę, byłoby trochę gorzej... Ale jeszcze kilka lat temu było tak samo, a mimo to alergia ta bardzo mi dokuczała:/ Także jest duża poprawa:-) Poprawa ta wzięła się stąd, że przez ostatnie kilka lat chodziłam na tzw. "odczulanie"; czyli raz w miesiącu jeździłam do takiej specjalnej kliniki alergologicznej i tam robili mi zastrzyki z tymi pyłkami traw, na które jestem uczulona. Miało to sprawić, że mój organizm przyzwyczai się do tych pyłków xD. Działało to trochę na zasadzie takiej szczepionki xD. I rzeczywiście mi pomogło:-) Polecam tę kurację wszystkim, którzy cierpią na jakąś alergię. Btw. to całe odczulanie miałam kontynuować jeszcze przez kilka dobrych miesięcy, prawdopodobnie do końca tego roku. Niestety, w marcu tego roku musiałam je przerwać ze względu na pojawienie się pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 {tak, to jest jeszcze jedna rzecz; która zmieniła się w moim życiu po pojawieniu się pandemii, a o której zapomniałam napisać na początku swojego bloga xd}. Trochę mi było tego szkoda... Długo się zastanawiałam nad tym, czy mimo przedwczesnego przerwania kuracji będzie widać jej efekty... Teraz już wiem, że tak i bardzo się cieszę z tego powodu:-) Być może teraz pomyśleliście sobie, że jest jeszcze jedna korzyść z tego wszystkiego; tzn. że teraz nie będę musiała się już zastanawiać nad tym; czy złapała mnie alergia, czy też korona(wiadomo, co xd)... Ale wiecie, co Wam powiem? Ja OD RAZU doskonale wyczuwam, kiedy złapie mnie alergia i NIE ma takiej opcji, żebym pomyliła ją np. z przeziębieniem. Objawy alergii są u mnie bardzo charakterystyczne i po prostu to czuję... Ale swoją drogą czasami zdarzało się tak, że przeziębiłam się w trakcie sezonu pylenia traw... I wtedy miałam przeziębienie i alergię jednocześnie! I wtedy to dopiero miałam przekichane {dosłownie i w przenośni xd}, nie polecam nikomu:/ No i to tyle. Życzę wam wszystkim miłego dnia! Pa pa:3
EDIT (02.07.2020): Kurczę, jednak troszkę mnie ta alergia zaatakowała:/ To pewnie przez te kilka gorących dni pod rząd, kiedy temperatura powietrza sięgała ok. 30°C... Od tygodnia biorę ZYX... Ale nie jest tak źle, i tak w porównaniu z poprzednimi latami widzę dużą poprawę:-) {*to jest pierwsza edycja wpisu na tym blogu}
![]() |
| Pylenie roślin... i pylenie koronawirusa... cały czas;( |

Komentarze
Prześlij komentarz
Nie bądź wirusem! Pomyśl, zanim napiszesz coś głupiego...